LDD – po co to komu?

PO CO POWSTAŁO TO I INNE MOJE MIEJSCA?

SKĄD POMYSŁ? Z PROBLEMU 😉

Jeśli zerknąłeś/zerknęłaś na stronę O mnie, wiesz, że jestem lekarzem w trakcie specjalizacji z pediatrii.

W przychodni często brakuje czasu na wszystko, co chciałabym powiedzieć pacjentom i ich rodzicom. Bo wiesz, zbadanie chorego dziecka, postawienie wstępnej diagnozy, wydanie rodzicom zaleceń, wyjaśnienie, jak mają używać przepisanych leków to jedna rzecz.
A przy okazji dobrze byłoby przypomnieć o tym, żeby mama robiła cytologię i badała piersi.
A przy okazji może uświadomić tacie albo starszemu bratu, że powinien badać jądra?
A przy okazji rodzice pytają, jak wspomóc odporność dziecka, bo często choruje?
A przy okazji chcieliby dowiedzieć się czegoś o diecie odpowiedniej dla wieku dziecka.
A może warto przypomnieć o istnieniu zalecanych szczepień?
A przy okazji niepokoi ich może jakiś objaw niezwiązany z tą konkretną wizytą?

Posiadanie dzieci to posiadanie wielu nowych obowiązków, których się nie spodziewałeś. Choćby uczestnictwo w policyjnych patrolach.

A przy okazji, a przy okazji…

Tematów jest dużo, a czasu mało.

Poza tym w przypadku cierpiącego dziecka rodzice zwykle chcą jak najszybciej zabrać chorego malucha do domu, dać mu leki i położyć do łóżka. Nie bardzo mają ochotę wysłuchiwać mojego gadania na inne tematy, kiedy ich głowę zaprząta jedynie to, że ich dziecko źle się czuje. Ja z kolei mam wyrzuty sumienia, jeśli pominę jakiś ważny temat – bo może to jedyne spotkanie z tymi rodzicami i jedyna szansa, by przypomnieć im, że powinni zadbać też o swoje zdrowie?

JAK ROZWIĄZAĆ PROBLEM I USPOKOIĆ SUMIENIE?

Najpierw robiłam notatki do konkretnych problemów, które mogłam na szybko wydrukować i dać rodzicom do przeczytania w domu. Np. zaczęły się pojawiać dzieciaki z ospą – można śmiało założyć, że pojawi się ich wkrótce więcej. Dlatego, żebyśmy rodzice i ja nie zapomnieli o niczym istotnym, oprócz tłumaczenia co i jak, dawałam rodzicom dodatkowo notatkę do domu. Notatek można dać parę, ale biorę pod uwagę, że im dam ich więcej, tym więcej pewnie wyląduje w śmieciach.

Czasem zdarza się „wolna chwila” na edukację. Np. gdy sprzątasz całą kuchnię po tym, jak Twój niemowlak samodzielnie jadł biały ser.

A potem pomyślałam: dlaczego nie użyć genialnego narzędzia komunikacji, czyli internetu? W ten sposób rodzice, którzy chcą się czegoś dowiedzieć, będą mieć wgląd do informacji o każdej porze dnia i nocy. Wybiorą dogodną porę (np. podczas obierania ziemniaków – wyśmienita pora na edukację!). Sami wybiorą temat, który ich interesuje. A ja mam motywację, żeby ciągle się dokształcać ;). Po to właśnie powstał LEKARZDLADZIECI.PL.

DLACZEGO FILMY?

Bo jest dużo fajnej pisanej treści w internecie o medycznej tematyce (np. Medycyna Praktyczna- Portal Pacjentów, mamaginekolog, mamapediatra…) . Ale co z tymi chwilami, gdy nie masz możliwości czytać? Bo na przykład jedziesz samochodem? Stoisz w korku? Sprzątasz? Gotujesz?

A może nie masz zwyczajnie siły na czytanie po całym dniu spędzonym na pilnowaniu, żeby Twoje dzieci nie zjadły za wiele śmieci z podłogi albo odrobiły lekcje?

Okropnie nie lubię marnować czasu. Dlatego kiedy ja jadę samochodem albo gotuję obiad, lubię sobie włączyć jakiś edukacyjny film albo podcast w internecie. Dowiedzieć się czegoś nowego. Zmienić czas zmarnowany w czas dobrze wykorzystany.

Jeżeli też przyjdzie Ci na to ochota, zaglądaj w moje miejsca i dowiedz się czegoś o zdrowiu Twojego dziecka i Twoim :).

 

Zapraszam Cię w inne moje miejsca:

YOUTUBE

Tutaj znajdziecie wszystkie moje FILMY.

FACEBOOK

Tutaj znajdziesz krótkie informacje medyczne i życiowe rozważania

 

 

INSTAGRAM 

Tutaj trochę medycyny, ale więcej mnie. Głównie różne żarty (Ale czy śmieszne?).

Email: rhajkus@gmail.com

2 myśli na temat “LDD – po co to komu?

  1. Cześć. Jestem mamą 8 tygodniowego Szkraba. Stoję przed dylematem wyboru szczepień dla synka. Czy wybrać sprawdzone przez lata, refundowane przez NFZ wielo-antygenowe szczepionki i więcej ukłuć, czy może zdecydować się na szczepionkę skojarzoną 6w1, płatną, z mniejszą liczbą antygenów? Wiem że kwestia szczepień to indywidualna decyzja rodziców, ale może mogłabyś przedstawić swój punkt widzenia. Pozdrawiam

    1. Droga Beato, ja obu swoich chłopaków szczepiłam szczepionkami skojarzonymi i czekam na ten piękny dzień, kiedy wszystkie dzieci w Polsce będą mieć refundowane szczepionki skojarzone.
      Bo to mniej wkłuć dla dziecka!!! (co jest szczególnie ważne np. u wcześniaków, które czasem mają małą masę mięśniową), podobne bezpieczeństwo, a w skojarzonej nie ma w dodatku całych pałeczek krztuśca, tylko wybrane antygeny, więc jest mniejsze ryzyko wystąpienia odczynu poszczepiennego.

      Moje chłopaki nie mieli żadnych odczynów poszczepiennych po szczepionkach skojarzonych. Jedyny łagodny NOP, czyli twardy obrzęk w miejscu podania szczepionki przez kilka dni, wystąpił u młodszego po drugiej dawce Bexsero (przeciw meningokokom typu B).

      Jeżeli masz możliwość finansową wykupienia szczepionek skojarzonych, to Cię do tego zachęcam. (Ja jako mama też za nie płaciłam, nikt mi ich nie sponsorował wbrew niektórym bredniom, które można znaleźć w internecie na temat lekarzy i szczepionek).
      Powiem więcej: zachęcam Cię również do rozważenia szczepionek zalecanych. Na szczęście pneumokoki są już refundowane, z czego się ogromnie cieszę. Ale pozostają jeszcze meningokoki – szczepionka bardzo droga, ale moim zdaniem najważniejsza ze wszystkich szczepień dodatkowych (nie rotawirusy, chociaż częste, ale właśnie meningokoki, bo są najbardziej niebezpieczne).

      Ty jesteś mamą, więc wybór należy do Ciebie. Ale mówię Ci szczerze, widząc te rzeczy, które czasem widzę na oddziale, cieszę się ogromnie, że dzieci w domu mam zaszczepione.

      Bardzo dużo rzetelnych informacji na temat szczepień znajdziesz na blogu mamapediatra.pl:
      http://mamapediatra.pl/category/o-szczepieniach/
      (Tutaj np. 2 artykuły porównują ilość substancji wzbudzających najwięcej kontrowersji w szczepionkach skojrzonych i tych na NFZ:
      http://mamapediatra.pl/2015/11/04/szczepisz-dziecko-na-nfz-ile-al-i-zwiazkow-rteci-otrzymuje/
      http://mamapediatra.pl/2015/11/16/szczepisz-dziecko-szczepionkami-skojarzonymi-ile-zwiazkow-aluminium-i-rteci-otrzymuje/)

      Cokolwiek postanowisz, życzę dużo zdrowia dla maluszka i mam nadzieję, że wszystkie szczepienia zniesie bezproblemowo!

Dodaj komentarz