JAK POBRAĆ MOCZ DO BADANIA U NIEMOWLAKA I MAŁEGO DZIECKA? (Bombus#12)

[Styczeń 2018]

JAK POBRAĆ MOCZ U NIEMOWLAKA I MAŁEGO DZIECKA? – FILM.

O czym nie usłyszysz w filmie, a może Cię również zainteresować?

  • u niemowlaków pobieramy CAŁĄ PRÓBKĘ moczu (czyli podstawiamy kubek od razu, gdy dziecko zaczyna sikać, bo zwykle tego moczu nie ma wiele)
  • u niemowlaków nie musimy pobierać porannej próbki moczu, bo niemowlaki sikają często w dzień w nocy (i poranny mocz niekoniecznie długo przebywał w pęcherzu moczowym), pobieramy którąkolwiek próbkę moczu

JAK POBRAĆ MOCZ U NIEMOWLAKA I MAŁEGO DZIECKA? – TEKST.

PO CO POBIERAĆ MOCZ U MALUCHA?

Badanie moczu u dzieci jest bardzo ważne. Im mniejsze dziecko, tym ważniejsze. Bo maluch nie powie nam: „Boli mnie brzuch przy sikaniu.”, „Piecze mnie siusiak przy sikaniu”. Nie zaobserwujemy, że często sika albo że oddaje małą ilość moczu, jeśli jeszcze nosi pieluszkę.

Jak niemowlak nam zasugeruje, że coś się dzieje w układzie moczowym?

Będzie niespokojny.
Będzie płakał.
Nie będzie miał apetytu.
Będzie miał gorączkę.
Może będzie apatyczny.
Te objawy mogą występować w różnych kombinacjach. Albo mogą się ograniczyć do gorączki.
CZYLI OBJAWY ZUPEŁNIE NIECHARAKTERYSTYCZNE, którą mogą wystąpić z setki innych powodów.

A co najgorsze – u małych dzieci, które jeszcze nie współpracują przy badaniu fizykalnym, nie jesteśmy (lekarze) w stanie określić, czy zapalenie układu moczowego jest czy go nie ma. Więc nawet wizyta u lekarza nie za bardzo rozstrzygnie tę kwestię w przypadku najmniejszych pacjentów.

Jeśli mamy takie podejrzenie, BADANIE MOCZU pomoże nam rozwikłać zagadkę.

(U małych dzieci najlepiej pobrany mocz podzielić na 2 próbki i zrobić od razu: badanie ogólne moczu oraz posiew moczu, ale o tym będzie jeszcze pod koniec artykułu).

 

DLACZEGO JEST WAŻNE, ŻEBY POBRAĆ MOCZ JAK NALEŻY?

Bo leczenie jest często włączane właśnie na podstawie wyniku badania moczu. A zawsze bezpiecznej dla dziecka, gdy zidentyfikujemy i leczymy prawdziwą przyczynę dolegliwości.

 

JAK POBRAĆ MOCZ?

Pobranie moczu u dziecka, które już kontroluje mikcję jest prostsze, bo maluch powie nam, że idzie siku 🙂 i jakoś to zorganizujemy. Dużym wyzwaniem jest pobranie moczu u maluszków, które wciąż noszą pieluchy, jeszcze nie umieją mówić i nie potrafią nam nijak pomóc w tym zadaniu.

PAMIĘTAJ: przed próbą pobrania moczu należy dokładnie, ale delikatnie umyć narządy płciowe i ich okolicę wodą z mydłem. Nie stosujemy płynów do higieny intymnej itp. U dziewczynek odchylamy wargi sromowe i myjemy od przodu do tyłu. U chłopców staramy się delikatnie odciągnąć napletek (ale nie na siłę) i wtedy myjemy.

PAMIĘTAJ: Mocz pobieramy do sterylnego kubeczka, kupionego w aptece/laboratorium analitycznym (innych pojemników laboratorium może nie przyjąć). Sam kubeczek otwieramy dopiero wtedy, gdy zamierzamy pobrać mocz.

W DOMU

Jeżeli planujesz samodzielnie pobrać mocz Twojego dzieciaczka, istnieją 2 możliwości:

PRZYKLEJANY WORECZEK

NIE. To nie jest dobra metoda. Chodzi o woreczek, który po umyciu wodą z mydłem okolic płciowych przyklejamy wokół prącia/warg sromowych. Potem na to zakładamy normalnie pieluchę. I mamy nadzieję, że dziecko nasika. I że woreczek się nie odklei. A jeżeli nawet się nie odklei, że odpowiednio umyliśmy dziecko.

Dlaczego to nie jest dobra metoda?
Bo mocz z woreczka jest bardzo często zabrudzony bakteriami ze skóry (na naszej skórze bytują bakterie i to zupełnie normalne).

Jeżeli wynik badania jest ujemny (czyli dobry dla nas, czyli nie ma bakterii w moczu) to wtedy sprawa jest jasna – nie ma zakażenia dróg moczowych.
Ale jeżeli jest dodatni (obecne bakterie w moczu) mamy problem. Bo analizując wynik czasem trudno stwierdzić, czy bakterie pochodzą z dróg moczowych, czy ze skóry. I co wtedy robić? Podawać dziecku leki? Szukać innej przyczyny objawów?

Dlatego nie polecam Wam tej metody. Zarówno, jeśli chodzi o badanie ogólne moczu, jak i o posiew moczu.

MOCZ ZŁAPANY „NA CZYSTO” („clean catch”)

TAK. Ta metoda wymaga od Rodziców więcej pomysłowości i trudu, ale jest o wiele bardziej wiarygodna.

O co chodzi? O to, żeby złapać mocz „w locie” :). To znaczy, że Rodzic czeka z kubeczkiem, a kiedy dziecko zacznie sikać, szybko podstawia kubek i je łapie. I tutaj potrzebne będą 2 osoby, żeby jedna dziecko trzymała, a druga łapała mocz.

Skąd wiedzieć, kiedy dziecko będzie sikać?

Możemy mu trochę pomóc.
Np. dziecko, które już stoi, można rozebrać od pasa w dół i postawić na zimnych płytkach albo w pustej wannie.
Można puścić strumień wody, żeby dziecko na niego patrzyło.
Można robić masaż lędźwi.
Można polewać dół pleców wodą z prysznica.
Można opukiwać lekko (nie uciskać!) okolicę nadłonową (czyli obszar z przodu ciała mniej więcej w połowie drogi między pępkiem a narządami płciowymi).
Możemy posadzić dziecko na kolanach, plecami do siebie i dać mu pić (mleko/wodę).
Albo nosić dziecko na rękach, plecami do siebie, z rozłożonymi nóżkami i też dawać mu pić.

Podsumowując, uruchamiamy naszą rodzicielską kreatywność i kombinujemy.

DRUGA OSOBA CAŁY CZAS CZEKA W POGOTOWIU Z KUBECZKIEM i jest czujna ;), bo maluchy czasem oddają niewielką ilość moczu, więc jeśli się zagapi, może stracić szansę.

Herreros Fernández i wsp. z pomocą 80 noworodków doszli do wniosku, że małe niemowlaki sikają zwykle 25-30 minut po jedzeniu. I właśnie po takim czasie zaleają rozebrać i umyć małego niemowlaka. Potem jedna osoba trzyma go pod pachami, wiszącego nad wanną. A druga osoba na zmianę oklepuje okolicę nadłonową (czyli z przodu) i masuje okolicę lędźwiową (czyli z tyłu). Aż dziecko się nie wysika. Pamiętajmy, że osoba oklepująca/masująca to zwykle też ta, która ma łapać mocz, więc musi być czujna!

A co, jeżeli próbowaliśmy różnych metod, a dziecko i tak się nie wysikało?

CIERPLIWIE CZEKAMY. Naprawdę. Czekamy przy rozebranym dziecku nawet godzinę i dłużej, jeśli trzeba. Tak, to uciążliwe. Tak, możemy się trochę załamać, gdy tak czekamy i nic, a potem wyjdziemy na sekundę, a w tym czasie dziecko się wysika.

Ale pamiętajcie – ta metoda jest w miarę wiarygodna, a jednocześnie nieinwazyjna dla dziecka! Rodzice się nakombinują, ale moim zdaniem warto spróbować, bo w ten sposób oszczędzamy dziecku nieprzyjemnych doznać, związanych z cewnikowaniem albo mało wiarygodnego wyniku, związanego z przyklejanym woreczkiem.

 

W SZPITALU

Jeżeli dziecko przebywa w szpitalu, nadal w porozumieniu z personelem można próbować powyższych metod. Ale są też dodatkowe możliwości:

CEWNIKOWANIE

To metoda często stosowana na oddziałach w przypadku małych dzieci. Dlatego, że jest wiarygodna, bo mocz jest pobierany przez cewnik prosto z pęcherza moczowego.

Podczas cewnikowania niemowlaków mama/tata razem z pielęgniarkami przytrzymują dziecko w pozycji leżącej na plecach. Dziecko jest rozebrane od pasa w dół. Lekarz dezynfekuje okolice narządów płciowych i wprowadza cewnik do dróg moczowych (czyli u chłopców przez “dziurkę” na żołędzi prącia, a u dziewczynek przez “dziurkę” między wargami sromowymi, która jest ujściem dróg moczowych). Samo cewnikowanie nie jest przyjemne dla dziecka, ale zwykle przebiega szybko. Może być utrudnione, jeżeli dziewczynka ma np. zrost warg sromowych, a chłopiec jakieś nieprawidłowości, związane z prąciem czy napletkiem. Jeśli dziecko było wcześniej cewnikowane i wystąpiły jakieś problemy, powiedz o nich lekarzowi, który ma teraz cewnikować.

(Opis cewnikowania pochodzi z mojego poradnika „Jak przygotować dziecko do badań diagnostycznych?”, z rozdziału o cystoureterografii. Poradnik w trakcie przygotowania, ale już możesz zapisać się TUTAJ na newsletter i dostaniesz go od razu, gdy będzie gotowy).

Drugi koniec cewnika wkładamy do kubeczka na mocz. Gdy pierwszy koniec cewnika znajdzie się w pęcherzu, mocz od razu przepłynie przez cewnik do kubeczka (chyba, że dziecko dopiero co się wysikało). Po pobraniu moczu, jeżeli cewnik nie jest potrzebny do innych celów, zostaje od razu usunięty.

Tym sposobem otrzymujemy wiarygodną próbkę moczu zarówno do badania ogólnego moczu, jak i do posiewu moczu. Chociaż i tak może się niekiedy zdarzyć, że próbka może być zabrudzona (zwłaszcza u chłopców). Ale o wiele rzadziej, niż w przypadku pobrania „w locie” (o woreczkach nie wspominając).

NAKŁUCIE NADŁONOWE

Najbardziej wiarygodne badanie. Ale też, jak się pewnie domyślacie, mało przyjemne. Polega na wkłuciu się przed skórę prosto do pęcherza moczowego i pobranie próbki moczu prosto z pęcherza.

Cewnikowałam dzieciaczki często, a nakłucia nadłonowego jeszcze w praktyce nie widziałam, bo nie było nigdy takiej potrzeby. Wykonywane rzadko, ale zalecane, gdy np. narządy płciowe są objęte stanem zapalnym (wtedy istnieje mała szansa, że próbka będzie czysta) albo chłopiec ma taką stulejkę, że trudno go zacewnikować.

CO ZROBIĆ Z PRÓBKĄ MOCZU?

Udało się! Mocz został pobrany! Co robimy z naszą drogocenną próbką?

Najlepiej podzielić ją na 2 części i zrobić od razu oba badania: badanie ogólne moczu i posiew moczu. Badanie ogólne moczu da nam dużo informacji, ale jeżeli chodzi o bakterie dowiemy się jedynie, czy są obecne i w jakiej ilości (dużo/mało). Natomiast posiew moczu wykaże nam, jaka dokładnie bakteria znajduje się w drogach moczowych. Otrzymamy też antybiogram – czyli listę antybiotyków z zaznaczeniem, które działają, a które nie działają na tę konkretną bakterię. Więc to rewelacyjna sprawa, bo wiemy dokładnie, czym leczyć nasze dziecko w tej sytuacji.

PAMIĘTAJ: Jeżeli zaczniesz dziecku podawać jakikolwiek antybiotyk (również Furaginum), to wynik zostanie zafałszowany i posiew prawdopodobnie wyjdzie ujemny (czyli jakby nie było bakterii), nawet jeżeli bakterie są obecne w drogach moczowych! Dlatego nie dziwnie się, że jeżeli zaczęliście stosować antybiotyk przed zleceniem badań, lekarz zleci jedynie badanie ogólne moczu, a nie posiew.

Sami widzicie, że niby zwykłe pobranie moczu, a tyle wskazówek i uwag :).

I jeszcze jedna rada: u każdego gorączkującego dziecka poniżej skończonego 6. miesiąca życia dobrze zrobić badanie moczu. Bo taki maluch wiele nam nie powie, a i w badaniu nic na temat dróg moczowych się nie dowiemy. U takich maluchów zakażenia dróg moczowych nie są wcale rzadkie, a dobrze zacząć je leczyć jak najszybciej.
U starszych dzieci – zależy od konkretnej sytuacji.

Powodzenia!

Zapraszam Cię również na bombusowego FACEBOOKA. Rozmawiamy tam nie tylko o medycynie :).

Bibliografia:

Boris Utsch, Günter Klaus, tłumaczył Łukasz Machica, Badanie ogólne moczu u dzieci i młodzieży, Medycyna Praktyczna – portal lekarzy, 01.02.2016
dostęp: https://www.mp.pl/pediatria/praktyka-kliniczna/badania-laboratoryjne/133783,badanie-ogolne-moczu-u-dzieci-i-mlodziezy (dostępny 19.01.2018)

Piotr Sawiec, Jak skutecznie pobrać mocz u noworodka i małego niemowlęcia? (na podstawie Herreros Fernández M.L., González Merino N., Tagarro García A. i wsp. A new technique for fast and safe collection of urine in newborns. Arch. Dis. Child. 2013; 98 (1): 27–9 oraz Altuntas N., Tayfur A.C., Kocak M. i wsp. Midstream clean-catch urine collection in newborns: a randomized controlled study. Eur. J. Pediatr. 2015; 174(5): 577–82.), Medycyna Praktyczna – portal lekarzy: Pediatria:Praktyka kliniczna:Procedury, 28.06.2016
dostęp: https://www.mp.pl/pediatria/praktyka-kliniczna/procedury/145779,jak-skutecznie-pobrac-mocz-u-noworodka-i-malego-niemowlecia (dostępny 20.01.2018)

Iwona Ogarek, Pobieranie moczu do badania u niemowlęcia; Pobieranie moczu u kilkumiesięcznej dziewczynki, Medycyna Praktyczna – portal pacjentów: Pediatria: Lekarze odpowiadają na Wasze pytania,
dostęp: https://pediatria.mp.pl/lista/72228,pobieranie-moczu-do-badania-u-niemowlecia (dostępny 20.01.2018)
dostęp: https://pediatria.mp.pl/lista/76080,pobieranie-moczu-u-kilkumiesiecznej-dziewczynki (dostępny 20.01.2018)





JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAKIE INFORMACJE SĄ PRZYDATNE, POWIEDZ PROSZĘ O LEKARZDLADZIECI.PL SWOIM ZNAJOMYM! 🙂

Zapraszam Cię w inne moje miejsca:

YOUTUBE

Tutaj znajdziecie wszystkie moje FILMY.

 

FACEBOOK

Tutaj znajdziesz krótkie informacje medyczne i życiowe rozważania

 

 

INSTAGRAM 

Tutaj trochę medycyny, ale więcej mnie. Głównie różne żarty (Ale czy śmieszne?).

Email: rhajkus@gmail.com