Lekarz dla dzieci: LEKI WZIEWNE#2 – salbutamol (VENTOLIN)

Drugi wpis z cyklu LEKI WZIEWNE, STOSOWANE U DZIECI.

Część 1 – STERYDY WZIEWNE

Część 2 – SALBUTAMOL (Ventolin)

Część 3 – FENOTEROL + BROMEK IPRATROPIUM (Berodual) ––> w przygotowaniu

 

Z życia wzięte… 

Dyżur. Kilka godzin wcześniej trafiło dziecko w wieku przedszkolnym z dużą dusznością. Zaopatrzone wstępnie, już leczone, ale dyżur spokojny, więc miałam czas, żeby podczas wieczornej wizyty podrążyć wywiad z rodzicami.

Wywiad wstępny przy przyjęciu:

Dziecko z dusznością od kilkunastu godzin. Lekarz w przychodni dał Ventolin i „Szybko do szpitala!”. To nie była pierwsza duszność malucha, a ojciec się leczy od dzieciństwa na astmę. Duszność duża, więc trzeba było szybko zacząć działać– leki, tlen, płyny, pomiar saturacji i te sprawy.

Wywiad uzupełniony, gdy się sytuacja uspokoiła:

Dziecko ma podejrzenie astmy oskrzelowej. Przyjechało wczoraj w miejsce X. Przy poprzednich wizytach często dostawało tam duszności (bo są tam obecne alergeny, na które dziecko jest uczulone). Maluch miał na taką okazję przepisane leki i zalecone, jak ich używać. Ale mama nie podaje leków, bo woli „leczyć naturalnie”.

Naturalnie.

I tak jak słowo „naturalnie” bardzo lubię w przypadku diety, przeziębień czy innych mało groźnych infekcji, tak przy dziecku, które wciąż po kilku godzinach leży pod tlenem na sali „intensywnej” i dyszy, wzbudziło moją czujność.

Więc pytam, co za leczenie naturalne.

Ano takie, że matka nie używa zaleconych leków, tylko w sytuacji duszności podaje dziecku sól na język.

Czekam na ciąg dalszy, ale to tyle. Zwykle przechodziło. Tym razem nie.

Więc dopytuję, może rodzice nie wiedzą, co to za leki, może mają jakieś wątpliwości, jak działają i jak stosować. A nie, tata wszystko wie!

Bo tata ma astmę i sam leki bierze.

Na dowód wyciąga z kieszeni kurtki swój własny Ventolin i któryś steryd we wziewach.

No jasne, że bierze, przecież pamięta z dzieciństwa, jak miewał duszność i to okropna sprawa! No jasne, że zauważył teraz u dziecka od razu, że to duszność, przecież miewał w dzieciństwie i teraz u dziecka wyglądało tak samo.

Tata się leczy, bo niefajnie się dusić. Ale w dziecka nie chcą pakować leków, żona woli leczyć naturalnie. Więc przez całą noc nie robili nic, oprócz soli na język.

Dziecko się nie poprawiało. Poszli więc rano do lekarza rodzinnego. Lekarz jak tylko zobaczył dziecko, to od razu podał Ventolin, zbadał szybko i wystawił…

Skierowanie do szpitala.

Co zrobili rodzice? Szukali innego lekarza, bo nie chcieli do szpitala. Ponad godzinę siedzieli w kolejce na wizytę prywatną do innego pediatry. Który jak tylko zobaczył dziecko to powtórzył Ventolin i kazał natychmiast jechać do szpitala.

Ostatecznie koło południa, trafili na oddział. Dziecko miało duszność już od kilkunastu godzin. Mówimy, że takie dzieci są „przeciągnięte”. Potrzeba zwykle więcej czasu i bardziej intensywnego leczenia, żeby dziecko doszło do siebie.

Jednym z leków, które uratowały to dziecko, był właśnie Ventolin.

SALBUTAMOL – lek ratujący życie

Na grudzień 2018 zawierają go: Aspulmo, Buventol Easyhaler, Saumalin, Salbutamol, Ventolin. Będę mówić w dalszej części artykułu „Ventolin”, dlatego, że nigdy mi się nie zdarzyło, żeby rodzice kojarzyli nazwę sambutamol, a zależy mi, żebyście zapamiętali, o jakim leku była mowa.

ODPOWIEDZI DO INSTAGRAMOWEJ ANKIETY:

Czy Ventolin stosujemy tylko u dzieci z astmą? NIE (95% odp)

Czy Ventolin stosujemy na wstępie u wszystkich małych dzieci z dusznością? NIE(68% odp)

W jaki sposób podajemy lek u maluchów, żeby było jak najskuteczniej? PRZEZ KOMORĘ INHALACYJNĄ („TUBĘ”), a nie przez nebulizację (tylko 47% prawidłowych odpowiedzi)!!!

Ventolin zaczyna działać: W KILKA MINUT, a nie w kilka godzin (90% odp)

Ventolin działa przez okres czasu: KILKA GODZIN, a nie kilka minut (83% odp)

Jak Ci się kojarzy, czy Ventolin to rodzaj sterydu? NIE (tylko 49%prawidłowych odpowiedzi)!!!

Czy Ventolin może być lekiem pomocniczym przy leczeniu przewlekłego kaszlu? NIE (75% odp)

Wyjaśnienie do każdego z tych pytań znajdziecie poniżej!

 

Jak Ci się kojarzy, czy Ventolin to rodzaj sterydu?

Co robi Ventolin?

W super uproszczeniu, Ventolin rozkurcza skurczone oskrzela.

Czemu to takie ważne? Bo jak oskrzela się skurczą, to się można udusić. Przez skurczone oskrzela powietrza nie dojdzie do płuc, a z płuc dalej do całego organizmu (serca, płuc itp.). Zresztą chyba nie musze tłumaczyć, że duszenie się jest groźne…

(Działa też na inne miejsca w organizmie, więc mogą wystąpić dodatkowe objawy jak zawroty głowy, nudności, uczucie kołatania serca i wiele innych, jak przy każdym leku, który działa. Dlatego nie przeginamy i nie podajemy go ileśtam razy pod rząd od razu albo kilkunastu dawek w ciągu godziny – trochę niżej macie opisane, jak zwykle się zaczyna leczenie).

Ventolin to nie steryd, chociaż często w wiadomościach od Was widzę, że tak się wydaje (co potwierdziły wyniki ankiety). Salbutamol to Beta-mimetyk. Pewnie Wam to wiele nie mówi, ale po to o tym wspominam, że wciąż się zdarzają reakcję: „Nie chcę tego, to steryd, moje dziecko będzie grube!” (porównaj w ARTYKULE O STRACHU PRZED STERYDAMI WZIEWNYMI). W każdym razie, ani po tym ani po tym grube dziecko nie będzie. I to nie steryd.

Czy Ventolin stosujemy na wstępie u wszystkich małych dzieci z dusznością?

Kiedy stosujemy Ventolin?

Wtedy, jak dziecko ma duszność, gdy ciężko mu oddychać, bo ma skurcz oskrzeli. Nie na katar, nie na kaszel podczas zwykłej infekcji dróg oddechowych!

Są 2 najczęstsze sytuacje, gdy taka duszność u dzieci występuje:

  • zaostrzenie astmy
  • infekcja dolnych dróg oddechowych przebiegająca ze skurczem oskrzeli (nie u każdego dziecka występuje taka reakcja przy infekcji, ale u niektórych niestety tak).

(„Ale jak to?! Przecież pisałaś, że przy zapaleniu krtani jest duszność, a nie było tam słowa o Ventolinie!” Tak jest, ziomeczki, bo duszność podczas zapalenia krtani wynika z obrzęku tkanek przy krtani. A Ventolin rozszerza oskrzela. Czujecie to? Lek rozszerzający oskrzela ma się nijak do obrzęku krtani. Więc duszność duszności nierówna. Ventolin działa na OSKRZELA).

Jak rozpoznać, że Twoje dziecko ma duszność?

  • Oddycha szybko. Albo płytko.
  • Nie jest w stanie płynnie mówić: nie mówi wcale albo przerywa mówienie co kilka słów, żeby wziąć oddech.
  • Widzisz, że jego klatka piersiowa się porusza mocniej, niż zwykle.
  • Wygląda, jakby dziecko „oddychało brzuchem”, czyli nadbrzusze (górna część brzucha) też się mocno porusza przy oddychaniu. Podobnie dół szyi (wcięcie nad mostkiem) – widać, że się zapada przy oddychaniu.
  • Czasem słychać, jak „świszczy” przy oddychaniu.
  • Dziecko jest przy tym niespokojne, wygląda na przestraszone – no bo się dusi.

W jaki sposób podajemy lek u maluchów, żeby było jak najskuteczniej?

Jak podajemy Ventolin?

Wiem, że u dorosłych bywa różnie, stosuje się go też w inhalacjach, ale u dzieci, jeżeli tylko mamy taką możliwość,, podajemy lek przede wszystkim przez komorę inhalacyjną („tubę”). Dlatego, że małe, przestraszone dziecko (właśnie się dusi, więc pewnie czujecie, że nie ma tu czasu na budowanie zaufania i zachęcanie do współpracy) zwykle nie będzie wykonywało naszych poleceń i grzecznie czekało na koniec nebulizacji. Zresztą o wiele skuteczniejszą drogą podania zamierzonej dawki leku jest podanie leku wziewnego przez komorę inhalacyjną z maską.

Nebulizacje ogólni są super, bo można podać kilka leków naraz, dodatkowo nawilżymy drogi oddechowe. Ale tutaj liczy się CZAS i SKUTECZNOŚĆ, a komora inhalacyjna z maską wygrywają w obu tych kwestiach.

I tak jak post o STERYDACH WZIEWNYCH nie było o tym, jak dawkować sterydy, tak samo tutaj nie będę pisać, kiedy dokładnie podać ile Ventolinu. O LECZENIU DECYDUJE LEKARZ BADAJĄCY DZIECKO. O leczeniu astmy decyduje lekarz prowadzący dziecko na stałe (lekarz rodzinny, pediatra, alergolog, pulmonolog).

Ventolin działa już po kilku minutach (do 5 minut). Zwykle jest tak, że podaję pierwszą dawkę od razu po osłuchaniu dziecka, zbieram i zapisuję wywiad od pacjenta, a po spisaniu wywiadu ponownie osłuchuję dziecko i już słychać wyraźną różnicę w badaniu.

Działa przez kilka godzin (3–6, w zależności od źródła). Czy to oznacza, że podajemy go raz na kilka godzin? Na początku nie! Na początku ratujemy życie. I w pierwszej godzinie możemy podać łącznie nawet 6–8 dawek Ventolinu. (A potem, jeżeli wciąż jest potrzebny, to co 3–8 godzin, w zależności od stanu pacjenta).

Co robić w domu?

U dzieci z dusznością zaczynamy od 1–2 dawek. Jak duszność nie przechodzi, po 20 minutach podajemy kolejne 1–2 dawki. Jak nie przechodzi, po następnych 20 minutach kolejne 1–2 dawki. I zanim minie kolejne 20 minut (czyli łącznie godzina od początku leczenia duszności), w tym momencie powinniśmy już być w szpitalu.

A jeśli nie mamy takich leków w domu, bo dziecko ma duszność pierwszy raz w życiu? Wtedy oczywiście do szpitala jedziemy natychmiast!

Rodzice dzieci chorujących na astmę pewnie wiedzą, że czasem 1–2 dawki wystarczą i duszność mija. Nie zawsze trzeba iść do szpitala, jeśli to znana rodzicom choroba i potrafią sobie radzić z zaostrzeniami w domu. Dla dzieci z astmą mamy zresztą indywidualny plan leczenia w przypadku infekcji i zaostrzeń. Każde dziecko z astmą powinno mieć rozpisane w domu leczenie na wypadek zaostrzenia i potrzebne leki powinny się zawsze w domu znajdować.

Nie ma stałej reguły.

ALE, POWTARZAM, tutaj Wam nie mówię, ile leku dać w jakiej sytuacji, bo ustalanie leczenia bez zbadania dziecka to szarlataństwo. Na oddziale też dawkujemy leki bardzo różnie – w zależności od STANU OGÓLNEGO DZIECKA i tego, jak duszność reaguje na leki. Jeśli leczenie zostało rozpoczęte szybko, zwykle duszność „puszcza” szybciej i potrzeba mniej leków na wstępie i mniej leków w kolejne dni. Jeżeli dziecko jest „przeciągnięte”, jak w przypadku z początku artykułu, potrzeba więcej leków, dziecko o wiele wolniej się poprawia, często potrzebuje na początku tlenoterapii biernej. Więc nie ma tu jednej recepty.

Czy Ventolin może być lekiem pomocniczym przy leczeniu przewlekłego kaszlu?

Tutaj mamy 2 powody, dlaczego NIE.

NIE – bo nie jest lekiem stosowanym przewlekle. Nawet w astmie. Ventolin stosujemy w czasie zaostrzeń choroby, w czasie infekcji, które się na astmę nakładają. Stosujemy go czasem profilaktycznie, gdy dziecko ma mieć kontakt z czynnikiem wyzwalającym napad astmy (np. przed wysiłkiem). Ale nie jest to lek stosowany przewlekle (czyli codziennie przez długi okres czasu). To lek „na czarną godzinę”.

NIE – to nie lek na katar. To lek na zagrażający zdrowiu i życiu skurcz oskrzeli. Jeśli Twój lekarz stosuje Ventolin u Twojego dziecka „na katar”, jak czasem do mnie piszecie, coś tu się nie zgadza. Być może lekarz ma jakieś podejrzenia, których nie wyartykułował odpowiednio albo w stresie trudno było zrozumieć, o co mu chodzi i nastąpiło jakieś nieporozumienie na linii lekarz-pacjent. Warto o to dopytać.

Okej, to jest salbutamol.

  • Lek ratujący.
  • Działa szybko.
  • Rozszerza oskrzela.

PS. Jeśli Twoje dziecko trafi do szpitala i jest leczone Ventolinem, to nie znaczy, że od razu ma astmę. Raz się może każdemu zdarzyć, zwłaszcza maluchom. Ale jeśli takich sytuacji zdarza się więcej, prawdopodobnie w kierunku astmy będzie obserwowane.


JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAKIE INFORMACJE SĄ PRZYDATNE, POWIEDZ PROSZĘ O LEKARZDLADZIECI.PL SWOIM ZNAJOMYM! 🙂

Zapraszam Cię w inne moje miejsca:

YOUTUBE

Tutaj znajdziecie wszystkie moje FILMY.

 

FACEBOOK

Tutaj znajdziesz krótkie informacje medyczne i życiowe rozważania

 

 

INSTAGRAM 

Tutaj trochę medycyny, ale więcej mnie. Głównie różne żarty (Ale czy śmieszne?).

Email: rhajkus@gmail.com