PORADNIK: KIEDY PO CHOROBIE DZIECKO MOŻE WRÓCIĆ DO PRZEDSZKOLA?

DWA PODSTAWOWE WARUNKI, KTÓRE MUSI SPEŁNIĆ DZIECKO, ŻEBY WRÓCIĆ PO CHOROBIE DO PRZEDSZKOLA:

1.     Nie zaraża.

Warunek epidemiologiczny. Czyli nie wysyłamy dziecka do przedszkola, jeśli może zarazić inne dzieci.

Rozumiem, że pewnie śpieszy Ci się do powrotu do pracy albo Twój maluch czuje się już lepiej i wyrywa się do kolegów. Ale myślę, że zawsze warto pomyśleć w drugą stronę: czy byłoby dla mnie okej, gdyby kolega/koleżanka mojego malucha przyszła do przedszkola w takim stanie?

Dbajmy wspólnie z innymi rodzicami, by przedszkole były jak najbezpieczniejszym pod względem chorobowym miejscem dla maluchów.

W dalszej części poradnika znajdziecie informacje, jak długo izolować dzieci w konkretnych chorobach, np. ospie wietrznej, anginie ropnej itd.

 

2.     Czuje się dobrze!

Troska o nasze własne dziecko. Przypomnij sobie, jak czujesz się, gdy chorujesz, gdy boli Cię głowa, gdy opuszczą Cię siły. Ja czasem chętnie cofnęłabym się do czasów, kiedy mama wypisała zwolnienie do szkoły i mogłam przeleżeć cały dzień w łóżku ) (gdy samemu jest się mamą, staje się to mało dostępna opcja ;)).

Chore dziecko wymaga starannej opieki, wsparcia i najlepiej bliskiej osoby pod ręką. Wiadomo nie od dziś, że gdy mama/tata/babcia przytulą i podmuchają bolące miejsce, ono mniej boli :). Więc miej na uwadze samopoczucie dziecka i to, że inaczej jest zmagać się ze złym samopoczuciem w przedszkolnej sali, gdzie panie przedszkolanki opiekują się dużą ilością dzieci, a inaczej odpoczywając we własnym domu czy łóżku, mając indywidualne wsparcie kogoś bliskiego.

To nie lekarz decyduje, czy dziecko spełnia ten warunek. Decydujesz Ty. Ty najlepiej znasz swoje dziecko. Ty obserwujesz je w domu każdego dnia. Badanie fizykalne trwa ile? 15 minut? Lekarz często nie jest w stanie określić, jak dziecko będzie się czuło np. za 2 czy 3 dni. Ty to zobaczysz. Ty zobaczysz, czy ma gorączkę, czy mówi, że coś go boli. I Ty ocenisz, czy nadaje się już do powrotu do przedszkola.

 

WAŻNE! WAŻNE! WAŻNE!

  • Dziecko nie może gorączkować! (Nie można zrobić tak, że dasz dziecku lek na zbicie gorączki i puścisz je do przedszkola! Dziecko ma już samo z siebie nie gorączkować, nie wymagać leków przeciwgorączkowych, dopiero wtedy można myśleć o powrocie do przedszkola).

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o gorączce u dziecka, zerknij TUTAJ.

  • Dziecko nie może wymiotować, mieć biegunki.
  • Dziecka nie może nic boleć (oko, brzuch, gardło, ucho, cokolwiek)!
  • Dziecko nie może być odwodnione, odmawiać picia.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o odwodnieniu u dziecka, zerknij TUTAJ.

  • Dziecko nie może być słabe, apatyczne, senne. Ma być energiczne, mieć chęć i siłę do normalnej aktywności.
  • Jeśli dziecko ma wysypkę, przed podjęciem decyzji trzeba ustalić, co to za wysypka (porównaj niżej: WYSYPKI).
  • Dziecko dopomina się powrotu do przedszkola, bo nudzi się w domu 🙂 – to dobry znak.

 

Pamiętaj, że w regulaminie przedszkola często widnieje punkt, że personel nie podaje dzieciom żadnych leków. Dlatego nie zakładaj, że w razie bólu czy gorączki lek zostanie podany i będzie okej.

Nie, dziecko gorączkujące czy dziecko, które coś boli powinno odpoczywać w domu i mieć zapewnioną indywidualną opiekę. Nie wiesz, po jakim czasie dziecko znów zacznie odczuwać ból/dostanie gorączki. Nie rób tak, że dajesz dziecku lek przeciwbólowy i posyłasz je do przedszkola licząc, że jakoś wytrzyma do piętnastej!

A teraz parę słów o konkretnych chorobach z osobna:


INFEKCJE DRÓG ODDECHOWYCH

KATAR, KASZEL, PRZEZIĘBIENIE

Przedszkolne dzieci mają wiecznie katar. Gdyby dzieci z katarem zawsze zostawały w domu, przedszkola świeciłyby pustkami. Kiedy zostawić zakatarzonego malucha w domu, kiedy wysłać do przedszkola?

Tylko KATAR

– z nosa się leje, ale ogólnie to dziecku nie przeszkadza, jest pełne energii jak zwykle, na nic się nie skarży, chętnie je i pije.

Może chodzić do przedszkola.

Dbaj o higienę nosa i dobre nawodnienie dziecka! Obserwuj, czy nie dołączają się inne objawy.

UWAGA!

Jeżeli posyłasz do przedszkola dziecko z katarem, bo oprócz kataru czuje się świetnie, koniecznie naucz je właściwych nawyków higienicznych:

  • częstego mycia rąk!!!!
  • wycierania nosa w chusteczkę
  • zasłaniania ust podczas kichania – najlepiej nie dłonią, tylko np. przedramieniem
  • nie dzielenia się z kolegami jedzeniem czy napojami.

Jeżeli Twój dzieciaczek kompletnie nie radzi sobie z tymi zadaniami, a zamiast tego biega i przytula wszystkich kolegów, to jednak lepiej zostawić go w domu do czasu całkowitego wyzdrowienia. (Warto wtedy wejść w skórę innych rodziców: jak ja bym się czuła, gdyby ktoś inny posłał do grupy mojego dziecka malucha, który kicha na wszystkie dzieci dookoła i zasmarkany po brodę całuje moje dziecko?)

KATAR I KASZEL, poza tym okej

Tutaj wszystko zależy od objawów, bo katar i kaszel może oznaczać przeziębienie, a może oznaczać zapalenie oskrzeli, płuc, może być przeziębieniem nałożonym na krztusiec, może być zaostrzeniem objawów astmy przy infekcji. Powodów może być naprawdę wiele.

Najczęstszy powód jest taki: dziecko ma katar.

Katar spływa po tylnej ścianie gardła. Podrażnia gardło i wywołuje odruch kaszlu.

  • Takiemu kaszlowi oprócz kataru nie towarzyszą inne dolegliwości (jak gorączka, duszność, złe samopoczucie, osłabienie).
  • Nie towarzyszą mu nieprawidłowości w badaniu fizykalnym (czyli lekarz zbadał dziecko i nie znalazł innej przyczyny kaszlu).
  • Taki kaszel np. po infekcji może trwać jeszcze ok. 2 tygodnie.
  • Może budzić dziecko w nocy albo nasilać się rano (bo w czasie snu w pozycji poziomej trochę flegmy może „nazbierać się w gardle”).
  • Jeśli katar jest duży – kaszel zwykle jest mokry.
  • Jeśli katar już przechodzi (albo nos jest zatkany, ale wydaje się, że nie ma kataru) – zwykle w ciągu dnia kaszel jest raczej suchy, a już tylko w nocy i rano mokry.

Taki kaszel, związany ze spływaniem wydzieliny po tylnej ścianie gardła, nie jest powodem, żeby dziecko nie chodziło do przedszkola, jeśli czuje się dobrze.

Jeżeli dziecko ma katar i kaszle, I TOWARZYSZĄ TEMU JAKIEKOLWIEK NIEPOKOJĄCE OBJAWY – np. złe samopoczucie, gorączka, problemy z oddychaniem, senność, brak energii, ból, brak apetytu, problemy z nawodnieniem – dziecko powinien zbadać lekarz. I dopiero w porozumieniu z lekarzem ustalasz postępowanie.

I tak jak w punkcie wcześniejszym –DZIECKO MUSI UMIEĆ DBAĆ O HIGIENĘ, JEŚLI POSYŁASZ JE DO PRZEDSZKOLA.

KATAR, PRZEZIĘBIENIE

– czyli leje się z nosa, dziecko markotne, może boli je głowa, może ma tzw. „stan podgorączkowy”, czyli kilka małych kresek na termometrze powyżej normy (przypomnę, że o gorączce mówimy od 38 st.C).

Może wrócić do przedszkola, gdy poczuje się dobrze. Być może jeszcze będzie miało katar, być może będzie jeszcze trochę kaszleć, ale przeziębienia są tak częste, że nie sposób w praktyce izolować wszystkich przeziębionych ludzi do całkowitego ustąpienia każdego objawu (poza tym dziecko zaraża innych już przed wystąpieniem objawów). Dlatego tutaj decydujące jest samopoczucie dziecka!

Pamiętajmy, że przeziębienie (podobnie jak biegunka) może być wywołane przez bardzo wiele różnych wirusów. Nie da się określić precyzyjnie, ile czasu dziecko może zarażać otoczenie.

Dlatego w przypadku przeziębień bardzo ważne jest to, żeby dbać o zasady higieny (Porównaj ostatni rozdział: „Lepiej ZAPOBIEGAĆ”) – warto pamiętać zwłaszcza o częstym i dokładnym myciu rąk mydłem i fajnie, jeśli RODZICE i panie przedszkolanki dają taki przykład dzieciom!

 

KATAR lub KASZEL ALERGICZNY

Czyli spowodowany konkretnym alergenem (pyłkami traw, drzew, roztoczami, grzybami, sierścią czy wydzielinami zwierząt). Można go podejrzewać, gdy pojawia się powtarzalnie w danym okresie roku albo kiedy towarzyszą katarowi lub kaszlowi takie objawy, jak: łzawienie, swędzenie, zaczerwienienie oczu, kichanie (często kilka razy pod rząd). Nie występują objawy przeziębienia, takie jak np. podwyższona temperatura ciała (oczywiście może się zdarzyć, że przeziębienie i alergia wystąpią w tym samym czasie). Dziecko poza katarem/kaszlem czuje się zupełnie dobrze, zachowuje się normalnie.

Dziecko może chodzić do przedszkola. Nie można kogoś zarazić alergią. (Przypominam: podejrzenie alergii na być potwierdzone przez lekarza, przynajmniej za pierwszym razem).

 

„ŚWIEŻY” KASZEL, mokry lub suchy

Kaszel, którego przyczyny nie znamy, bo dopiero się pojawił (zwłaszcza, gdy towarzyszą mu jakiekolwiek niepokojące objawy, np. gorączka, złe samopoczucie) – taki kaszel wymaga badania lekarskiego i dopiero po zbadaniu dziecka razem z lekarzem podejmiesz decyzję co do dalszego postępowania.

 

KASZEL POINFEKCYJNY

Nasze dziecko przechodziło niedawno infekcję dróg oddechowych. Czuje się już świetnie, ale wciąż chwilami kaszle. Poza kaszlem nie zgłasza żadnych dolegliwości.

Może chodzić do przedszkola. Kaszel poinfekcyjny u dzieci może utrzymywać się nawet kilka tygodni. Ale jeśli nie przechodzi >2 tygodni, warto skonsultować dziecko z lekarzem (bo zdarzają się czasem atypowe zapalenia płuc, których nie słychać „na słuchawkę”, przewlekłe zapalenia oskrzeli itp.).

 

KASZEL W PRZEBIEGU KRZTUŚCA

Porównaj niżej––> Choroby zakaźne: KRZTUSIEC

 

GRYPA

Po 2–3 dniach od ustąpienia wszystkich objawów dziecko może wrócić do przedszkola.

 

PODGŁOŚNIOWE ZAPALENIE KRTANI (PSEUDOKRUP)

Ostre objawy podgłośniowego zapalenia krtani (świst krtaniowy, czyli świszczący oddech, szczekający kaszel, problemy z oddychaniem) zwykle są poważne i niepokojące dla rodziców. Objawy zwykle nasilają się  w nocy lub występują tylko w nocy.

RATUJEMY!

Postępowanie w warunkach domowych obejmuje:

  • przytulenie dziecka (stres nasila duszność!)
  • otwarcie okna (w zimne pory roku) albo lodówki i pozwolenie dziecku oddychać zimnym powietrzem
  • inhalację z budezonidu (Pulmicort, Budixon Neb, Nebbud itp.) w dużej dawce: 1–2mg! lub podanie sterydu doustnie (w dawce wcześniej zaleconej przez lekarza).
  • Jeżeli nie mamy leków w domu albo problemy z oddychaniem nie mijają – wzywamy zespół ratownictwa medycznego (karetkę) albo wieziemy dziecko szybko na najbliższy SOR!

Jeżeli nie występuje duszność, ale dziecko gorączkuje, źle się czuje – zostaje w domu.

Jeżeli dziecko jest starsze, ma tylko i wyłącznie chrypkę (u starszych dzieci czasem jest tylko chrypka i nic więcej, u maluchów przebieg jest zwykle poważniejszy) i żadnych innych objawów, czuje się świetnie, nie ma także kaszlu, może chodzić do przedszkola/szkoły.

Do ŻŁOBKA bym nie posyłała dziecka z chrypką! Po pierwsze: skoro dziecko chodzi do żłobka, to jest małe, a im mniejsze dziecko, tym zapalenie krtani jest groźniejsze. Po drugie: może zarazić jeszcze mniejsze od siebie dzieciaczki.

Uwaga: wyjątek to chrypka po płaczu :). Bo czasem dziecko zachrypnie po długim płaczu. Taka chrypka, nie związana z infekcją, nie jest przeciwwskazaniem do czegokolwiek.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej o zapaleniu krtani, zerknij TUTAJ.

ZAPALENIE OSKRZELI

Tutaj zwykle ustalamy powrót do przedszkola w porozumieniu z lekarzem.

Może chodzić do przedszkola, gdy zakończymy leczenie (zapalenie oskrzeli zwykle leczy się nebulizacjami) i samopoczucie dziecka jest tak dobre, jak przed chorobą.

Może nadal występować niezbyt nasilony kaszel (tak jak wspominałam wyżej, kaszel poinfekcyjny u dzieciaków może trwać jeszcze ok. 2 tygodnie po zakończeniu leczenia).

ZAPALENIE PŁUC

Tutaj zwykle ustalamy powrót do przedszkola w porozumieniu z lekarzem.

Dziecko może wrócić do przedszkola, gdy nie ma już żadnych objawów choroby (wyjątek: poinfekcyjny kaszel). Nie gorączkuje, nie ma problemów z oddychaniem, chętnie je i pije, nie jest osłabione, zachowuje się jak przed chorobą, ma energię do zabawy.

Może być tak, że dziecko czuje się już zupełnie dobrze, a został jeszcze dzień czy dwa antybiotykoterapii. To, że antybiotyk się jeszcze nie skończył nie znaczy, że dziecko nie może wrócić do przedszkola. W chorobach bakteryjnych dzieci przestają zarażać zwykle już po 24–48 godzinach skutecznej antybiotykoterapii.

Decyduje tu stan dziecka. Tylko należy pamiętać, że leki mają być podane o konkretnych godzinach i trzeba to dobrze zorganizować!

UWAGA: Pamiętaj jednak, że zapalenie płuc to poważna choroba. Dobrze zadbać o to, żeby dziecko miało odpowiednie warunki do zdrowienia i wróciło do przedszkola już całkiem zdrowe.

(Zarówno w osłuchiwaniu stetoskopem, jak i w zdjęciu Rtg zmiany mogą utrzymywać się jeszcze przez pewien czas, chociaż dziecko czuje się dobrze – to nie oznacza, że zastosowania np. antybiotykoterapia nie zadziałała albo że dziecko musi być w domu. To zupełnie normalne, że zmiany w zdjęciu Rtg cofają się z opóźnieniem).

ANGINA ROPNA (PACIORKOWCOWA)

PŁONICA (SZKARLATYNA)

i ogólnie większość chorób wywołanych przez bakterie

Dziecko przestaje zarażać po 24–48 godzinach skutecznej antybiotykoterapii. Więc jeśli dostało antybiotyk i przestało gorączkować, teraz tylko czekamy, aż poczuje się znów dobrze. Jeśli nie ma już żadnych objawów, nic go nie boli, może wrócić do przedszkola jeszcze zanim zakończy brać antybiotyk.

Jeżeli dziecko nie brało antybiotyku, czekamy, aż miną wszystkie objawy i dziecko będzie się czuło całkiem dobrze! Potrwa to dłużej, niż gdyby było leczone antybiotykiem i zaraża dłużej. (Jednocześnie przypominam, że większość zapaleń gardła to nie anginy ropne, ale anginy wirusowe, których antybiotykami się nie leczy, bo nie ma to żadnego sensu).

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej o anginie ropnej, zerknij TUTAJ.


CHOROBY ZAKAŹNE

SEPSA

(napisałam o niej w rozdziale o „chorobach zakaźnych”, chociaż to tak naprawdę nie tyle choroba, co reakcja organizmu na zakażenie)

Czasem widzę nagłówki gazet: „Epidemia sepsy w koszarach w mieście X”, „Ileśtam osób zaraziło się sepsą w mieście Y”.

WAŻNE: Nie zarazisz się sepsą od osoby z sepsą!

Sepsa, mówiąc w dużym uproszczeniu, to stan, w którym człowiek reaguje na obecność zakażenia stanem zapalnym całego organizmu i ważne narządy robią się niewydolne. Sepsa może być spowodowana przez bakterie (najczęściej), wirusy, grzyby.

Możesz się zarazić od chorego z sepsą tym czynnikiem, który wywołał sepsę. Czyli od chorego z sepsą meningokokową możesz zarazić się meningokokami. Od człowieka z sepsą pneumokokową pneumokokami. Od człowieka z sepsą samonellozową salmonellozą. Itd. A to, czy Twój organizm zwalczy zakażenie, czy rozwinie się groźna dla życia reakcja zapalna, to już zależy od Twojego organizmu. Bo sepsa to stan, gdzie nasz organizm z jakichś przyczyn nie radzi sobie z zakażeniem, z którym pozostałe osoby z kontaktu mogą sobie poradzić całkiem nieźle. Większość osób z zakażeniem np. pneumokokowym po prostu je zwalczy. A tylko niektóre rozwiną sepsę.

Dlatego nie zarazisz się sepsą. A możesz się zarazić tym, co sepsę wywołało.

Dziecko z sepsą nie chodzi do przedszkola, tylko leży na odpowiednim oddziale szpitalnym. A to, po jakim czasie może wrócić do innych dzieci, zależy od konkretnego czynnika, który sepsę wywołał.

OSPA WIETRZNA

Dziecko zaraża innych do czasu przyschnięcia wszystkich pęcherzyków, czyli zamiany wszystkich pęcherzyków w strupki (zwykle 5-7 dni od początku objawów).

W początkowej fazie choroby zaraża drogą kropelkową (mówiąc, oddychając), a później również zaraża płynem z pęcherzyków. Dlatego póki jest płyn, jest też ryzyko zarażenia.

Gdy dziecko przestaje zarażać i czuje się dobrze, może iść do przedszkola.

Ważne: do 72 godzin od kontaktu z osobą z ospą można się zaszczepić przeciw ospie wietrznej!

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o ospie wietrznej, zerknij na film #11.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o OSPIE WIETRZNEJ, zerknij TUTAJ.

PÓŁPASIEC

WAŻNE: Nie zarazisz się półpaścem od osoby z półpaścem!

Półpasiec pojawia się wtedy, gdy z różnych przyczyn spada nasza odporność. Wtedy wirus ospy wietrznej, którą przeszliśmy X lat temu, „budzi się” w zwojach nerwowych unerwiających dany kawałek skóry. To nie jest nowe zakażenie, ale reaktywacja starego.

Dziecko z półpaścem może stanowić zagrożenie dla osób, które nigdy nie przechodziły ospy, bo od osoby z półpaścem można się zarazić tylko i wyłącznie ospą wietrzną.  Jeżeli ktoś przechodził ospę, nie może się zarazić niczym od osoby z półpaścem! Może się zupełnie swobodnie bawić, przebywać z osobą z półpaścem.

Osoby z półpaścem nie zarażają drogą kropelkową, ale zaraża płyn z pęcherzyków. Chory zaraża do momentu zamiany wszystkich pęcherzyków z płynem w strupki. I w przypadku małych dzieci należy je izolować do tego czasu. Nie ma płynu = nie ma zarażania i dziecko może wrócić do przedszkola (pod warunkiem, że czuje się dobrze, bo czasem półpasiec wiąże się ze sporym bólem – ale ten objaw częściej występuje u dorosłych, niż u dzieci).

Uwaga: jeśli u starszego, współpracującego dziecka jesteś w stanie skutecznie osłonić zmiany skórne w półpaścu (np. pod ubraniem, opatrunkiem) to przy dobrym samopoczuciu osoby z półpaścem nie trzeba izolować.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o półpaścu, zerknij TUTAJ.

OPRYSZCZKA

Zaraża płyn z pęcherzyków (podobnie jak w ospie wietrznej i półpaścu). Dlatego czekamy, aż wszystkie pęcherzyki pokryją się strupkiem. Chyba, że jesteśmy w stanie przykryć skutecznie pęcherzyki (np. odzieżą, opatrunkiem) – wtedy przy dobrym samopoczuciu dziecka nie ma przeciwwskazań do powrotu do przedszkola.

Jeśli nasze dziecko to całujący wszystkich dookoła maluch z pierwszorazową opryszczką wargową, powinien zostać w domu, żeby nie zaraził kolegów.

 „BOSTONKA”

Fachowo nazywana HFMS, “choroba dłoni, stóp i jamy ustnej”.

Póki dziecko czuje się źle (bo np. ma bolesne zmiany w buzi), zostaje w domu.

Kiedy czuje się dobrze może wrócić do przedszkola pod warunkiem, że:

  • umie stosować zasady higieny (bo kał jest bardzo zaraźliwy)
  • nie ma zmian w jamie ustnej (wtedy przez ślinę może zarażać kolegów).

Same zmiany na dłoniach czy stopach, o ile nie powodują żadnych dolegliwości, nie są powodem, żeby izolować dziecko w domu.

TRZYDNIÓWKA (Rumień nagły)

Trzydniówkę rozpoznajemy zwykle „wstecznie”. Czyli jeśli dziecko gorączkuje i poza gorączką jest w dobrym stanie, a po kilku dniach gorączka mija i pojawia się na ciele drobnoplamista różowa wysypka, możemy powiedzieć: trzydniówka :). Pojawienie się wysypki kończy chorobę. Dziecko w tym momencie już nie zaraża. Jeśli czuje się dobrze, może wrócić do przedszkola.

Przypominam, że ponieważ trzydniówka może być wywołana przez różne wirusy, można chorować na nią częściej, niż raz.

RUMIEŃ ZAKAŹNY (wywołany przez parwowirus B19)

Podobnie jak w trzydniówce – gdy pojawiają się zmiany skórne, dziecko już nie zaraża (zarażało wcześniej). Jeśli czuje się dobrze, może chodzić do przedszkola.

Ważne: bardzo groźny dla ciężarnych!

Kobiety w ciąży trzymają się z dala od dzieci z rumieniem zakaźnym! A tak naprawdę kobiety w ciąży lepiej żeby trzymały się z dala od wszystkich chorób zakaźnych wieku dziecięcego (a jeśli mają taką możliwość, nawet od wszystkich przedszkolaków).

SALMONELLOZA

Dziecko, które ma objawy choroby (biegunka, ból brzucha, gorączka, krew w kupie itp.), nie może uczęszczać do przedszkola!

Jeżeli objawy już minęły i w kolejnych 3 badaniach stolca (pobieranych co 14 dni) nie ma obecności bakterii, może wrócić do przedszkola.

A co z dzieckiem, które czuje się świetnie, ale w badaniu wciąż potwierdza się obecność pałeczek Salmonella? Czyli dziecko jest w tym momencie nosicielem choroby.

Tutaj decyduje lokalny Inspektor Sanitarny. I decyzja na temat przedszkolaka może się różnić np. od tego, czy mamy do czynienia z oddziałem zerowym w budynku szkoły podstawowej (większa szansa, że inspektor wyrazi zgodę na powrót do przedszkola) czy z oddziałem przedszkolnym w obrębie budynku żłobkowo–przedszkolnego. Ale tutaj decyduje inspektor.

KRZTUSIEC

Powiem o nim parę słów więcej, bo obserwuję, że często pacjenci nie wiedzą wiele o tej chorobie.

Krztusiec to choroba, która stanowi zagrożenie życia dla dzieci nieszczepionych (zwłaszcza tych najmniejszych dzieci). Ale może nas dopaść mimo szczepienia, bo:

  • przyjęliśmy za mało dawek – widziałam niemowlaki, które zaraziły się krztuścem, bo zdążyły przyjąć dopiero 1 dawkę szczepienia – dzięki szczepieniu i tak przebieg był łagodniejszy, ale wymagały okresowo pobytu na oddziale
  • minęło wiele lat od szczepienia – powinniśmy co ok. 10 lat doszczepiać się w wieku dorosłym przeciw krztuścowi, zwłaszcza jest to ważne w przypadku ciężarnych!

Ja się doszczepiałam pod koniec ciąży, najlepszy czas to 27–32 tydzień ciąży, bo wtedy przeciwciała przejdą przez łożysko i zabezpieczą nasze maleństwo na te pierwsze tygodnie po porodzie.

Na moim oddziale część personelu już krztusiec przechodziła. Nie jest to choroba z kosmosu, zdarza się wcale nierzadko, a zazwyczaj źródłem zakażenia jest przewlekle kaszlący dziadek czy babcia – bo czasem nikogo nie dziwi, że starszy człowiek pokaszluje przez kilka tygodni i dopiero jak ktoś młodszy zaczyna mieć gorsze objawy, to okazuje się po przebadaniu, że chodzi o krztusiec.

Jeśli już zaczął się kaszel, nie ma leczenia, które zmniejsza objawy. Ktoś, kogo dopadł krztusiec, będzie miał napady duszącego kaszlu przez kilka tygodni–miesięcy i nic tego nie zmieni. Chory zaraża najbardziej przez pierwsze 3 tygodnie kaszlu (o ile nie dostanie leczenia).

Dlaczego więc podajemy antybiotyki? Dlatego, że wtedy chory przestaje zarażać. Po 5 dniach antybiotykoterapii chory przestaje być zagrożeniem dla otoczenia. I jeśli nasze dziecko wybrało 5 pełnych dni antybiotyku i czuje się dobrze, może wrócić do przedszkola.

Uwaga: stosujemy tutaj również antybiotykoterapię poekspozycyjną! To znaczy, że jeśli u jednego z domowników (albo innych osób z bliskiego kontaktu – np., kolegów z przedszkola,  wykryto krztusiec, pozostali domownicy również dostaną leczenie. Leczenie ma sens aż do 21 dni od kontaktu z chorym na krztusiec. Zmniejsza to ryzyko zachorowania.

ODRA

Po wystąpieniu wysypki i ustąpieniu gorączki czekamy jeszcze 4 doby, zanim możemy wysłać dziecko do przedszkola.

  • Jeżeli dziecko ma zaburzenia odporności, musi być izolowane aż do całkowitego zakończenia choroby (bo może zarażać innych dłużej, niż chorzy z prawidłową odpornością).
  • Jeżeli dziecko nieszczepione miało kontakt z chorym na ospę, trzeba je izolować przez cały ten okres, gdy choroba może się ujawnić – ok. 14 dni od kontaktu, nawet jeżeli nie ma jeszcze żadnych objawów. Dopiero gdy minie ten czas i przekonamy się, że nie rozwinie się choroba, dziecko może wrócić do przedszkola.
  • Dziecko szczepione pełnym cyklem szczepienia (2 dawki) nie musi być izolowane po kontakcie z chorym.
  • Wirus przeżywa w powietrzu i na powierzchniach ok. 2 godziny – po takim czasie dopiero możemy np. bezpiecznie korzystać z pomieszczenia, w którym przebywał chory.

Ważne: można do 72 godzin od kontaktu podać szczepienie poekspozycyjne! (albo w szczególnych przypadkach immunoglobuliny) – dlatego skontaktuj się z lekarzem, jeśli miałeś kontakt z chorym na odrę.

ŚWINKA

Różne źródła podają przedział 5–9 dni. Tyle czasu od początku objawów związanych ze ślinianką przyuszną (zwykle obrzęk twarzy, szyi) dziecko powinno być izolowane, bo w takim czasie może zarazić innych. Potem, o ile czuje się dobrze.

 

 

 

DODATEK:

CZY ŻŁOBEK/PRZEDSZKOLE MA PRAWO ŻĄDAĆ OD LEKARZA POZ ZAŚWIADCZENIA PO CHOROBIE, ŻE DZIECKO JEST ZDROWE?

Odpowiedź brzmi – przedszkole ma prawo żądać zaświadczenia od Rodzica. Bo Rodzic zapisując dziecko do danej placówki zobowiązuje się do przestrzegania jej regulaminu z wszelkimi punktami.

Przedszkole ani rodzic NIE MAJĄ PRAWA ŻĄDAĆ takiego zaświadczenia OD LEKARZA podstawowej opieki zdrowotnej. NFZ mówi jednoznacznie: wystawianie zaświadczenia, że dziecko może uczęszczać do przedszkola/żłobka czy to na początku roku czy po przebytej chorobie NIE JEST ŚWIADCZENIEM GWARANTOWANYM ZE ŚRODKÓW PUBLICZNYCH.

Co to oznacza?

  1. Że lekarz POZ może takiego zaświadczenia nie wydać – bo lekarz nie musi przestrzegać regulaminu przedszkola, tylko zasad NFZ.
  2. Jeżeli lekarz POZ wydaje takie zaświadczenie, powinien to zrobić ODPŁATNIE – według ustalonego wcześniej cennika. Tak zaleca NFZ, bo NFZ za takie zaświadczenia nie zapłaci, ponieważ nie służy kontynuacji leczenia, tylko spełnieniu prywatnej prośby rodzica.
  3. Rodzic może skserować dokumentację medyczną – BO OPIEKUN PRAWNY MA W KAŻDYM MOMENCIE WGLĄD DO DOKUMENTACJI MEDYCZNEJ DZIECKA. I można np. na wizycie kontrolnej po chorobie poprosić lekarza, żeby napisał w dokumentacji coś w stylu: “Dziecko zdrowe, nie wymaga izolacji.”, “Brak przeciwwskazań do przebywania w przedszkolu/żłobku”. I potem taką kartę z dokumentacji rodzic sobie kseruje (według cennika przychodni, czyli płaci kilkadziesiąt groszy za ksero). 

 

Jak to się dzieje w praktyce?

Lekarz często wypisze zaświadczenie, bo mu szkoda rodzica. Nie wiem, czy to dobrze. Bo, szczerze, potem lekarz, który przestrzega zasad i nie chce wypisać jest tym złym i okropnym, przez którego dziecko nie pójdzie do przedszkola! A on tylko działa zgodnie z prawem. NFZ mówi jasno: “za takie zaświadczenie w POZ płaci rodzic, bo my nie zapłacimy”.
I dochodzi w gabinecie do mało przyjemnych sytuacji, bo ktoś powiedział rodzicowi, że mu się należy. NFZ mówi jednoznacznie, że się nie należy.

No, to tak trochę mniej przyjemnie. Ale tak wygląda rzeczywistość POZ .

 

DALSZA CZĘŚĆ PORADNIKA JUŻ WKRÓTCE!


JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TAKIE INFORMACJE SĄ PRZYDATNE, POWIEDZ PROSZĘ O LEKARZDLADZIECI.PL SWOIM ZNAJOMYM! 🙂

Zapraszam Cię w inne moje miejsca:

YOUTUBE

Tutaj znajdziecie wszystkie moje FILMY.

 

FACEBOOK

Tutaj znajdziesz krótkie informacje medyczne i życiowe rozważania

 

 

INSTAGRAM 

Tutaj trochę medycyny, ale więcej mnie. Głównie różne żarty (Ale czy śmieszne?).